Przycisk „Pilna naprawa”
Zawsze widoczny na telefonie. Klient klika i od razu do Ciebie dzwoni.
Robimy strony dla dekarzy i firm dekarskich. Kiedy komuś cieknie dach, dzwoni do Ciebie jednym kliknięciem. Kiedy ktoś planuje nowy dach, ogląda Twoje realizacje i opinie, a potem prosi o wycenę.
Dekarz pracuje na wysokości, a klient zostaje na dole. Nie wejdzie na dach i nie sprawdzi, jak położone jest pokrycie. Wybiera więc firmę, której ufa, a zaufanie buduje to, co zobaczy w internecie, czyli zdjęcia dachów, opinie i gwarancje.
Do dekarza dzwonią dwa rodzaje klientów. Jeden ma przeciek po burzy i potrzebuje kogoś od razu. Drugi planuje nowy dach i spokojnie porównuje firmy. Dobra strona trafia do obu.
Kiedy po burzy cieknie dach, klient wpisuje w Google „dekarz” i nazwę miasta, a potem dzwoni do jednej z pierwszych firm, które zobaczy. Dobra strona pomaga Ci być w tej czołówce, a klient ma Twój numer od razu na ekranie telefonu.
Nowy dach to wydatek na lata, więc klient długo porównuje firmy. Na stronie widzi Twoje realizacje, gwarancje i opinie, zanim w ogóle zadzwoni. Do rozmowy przychodzi już przekonany.
Z ulicy dachu dobrze nie widać. Zdjęcia gotowych dachów pokazują klientowi, że robisz równo i porządnie.
Ludzie planują wymianę dachu zimą, a robotę zlecają na wiosnę. Strona zbiera te zapytania wcześniej, więc sezon zaczynasz z zapisanymi terminami.
Telefon dzwoni w sprawie jednej dachówki albo rynny, a zapytań o całe dachy jest mało.
Jak to rozwiązujemyNaprawy i nowe dachy mają na stronie osobne miejsca. Na pierwszym planie są nowe dachy z realizacjami i gwarancjami, więc klient od razu widzi, że to Twoja główna robota.
Nie wie, czym różni się blachodachówka od dachówki ceramicznej, więc porównuje same kwoty.
Jak to rozwiązujemyKażde pokrycie ma swoją podstronę napisaną prostym językiem. Klient dowiaduje się, ile wytrzyma i do jakiego domu pasuje, i często sam wybiera lepszy materiał.
Każdy słyszał o dekarzu, który wziął zaliczkę i zniknął.
Jak to rozwiązujemyPokazujemy adres firmy, zespół, certyfikaty producentów, gwarancje i opinie. Klient widzi, że za stroną stoi prawdziwa firma.
Jedziesz, wchodzisz na dach, liczysz, a klient i tak wybiera kogoś innego.
Jak to rozwiązujemyW formularzu klient podaje rodzaj dachu i powierzchnię, a do tego dodaje zdjęcia. Wstępną kwotę podajesz bez wyjazdu i jeździsz tylko do tych, którzy są naprawdę zainteresowani.
Klient z przeciekiem i klient, który planuje nowy dach, szukają inaczej. Strona prowadzi każdego z nich inną drogą.
Wpisuje na przykład „dekarz Rybnik”, „naprawa dachu po wichurze” albo „wymiana dachu cena” i trafia prosto na Twoją stronę.
Na telefonie widzi duży przycisk „Pilna naprawa”. Nie musi szukać numeru ani wypełniać formularza.
Przegląda realizacje, pokrycia, gwarancje i opinie. Często wraca na stronę kilka razy, zanim się zdecyduje.
Wypełnia krótki formularz i dołącza zdjęcia dachu. Zanim oddzwonisz, wiesz już, o jaki dach chodzi.
Wymiana całego dachu to kilka razy większe pieniądze niż naprawa. Strona pokazuje Cię jako firmę, która robi całe dachy, a nie tylko łata dziury. Klient, który dzwonił z przeciekiem, często wraca potem po nowy dach.
Kiedy klient widzi na stronie okna dachowe, rynny i ocieplenie poddasza, sam o nie pyta. Zamiast jednej usługi bierzesz całe zlecenie.
Rzeczy, które dodajemy specjalnie dla firm dekarskich.
Zawsze widoczny na telefonie. Klient klika i od razu do Ciebie dzwoni.
Z ziemi klient nie zobaczy, jak równo położone jest pokrycie. Na zdjęciach z góry widać to od razu.
Blachodachówka, dachówka ceramiczna, papa, EPDM i dachy płaskie. Każde opisane prosto, ile wytrzyma i gdzie się sprawdzi.
Autoryzacje producentów i gwarancje zebrane w jednym miejscu. Przy dużych zleceniach często to one przekonują klienta.
Klient przesyła zdjęcia i wymiary dachu, a Ty rzadziej jeździsz na darmo.
Osobna oferta przeglądu przed zimą i po wichurach. Daje zlecenia wtedy, gdy pracy jest mniej.
Wystarczy krótka rozmowa, a podamy cenę rozpisaną na etapy. Nic Cię to nie zobowiązuje.
Wiemy, że dzień spędzasz na dachu, a nie przy biurku. Dlatego od Ciebie potrzebujemy tylko krótkiej rozmowy, zdjęć z telefonu i akceptacji projektu.
Pytamy, jakie dachy robisz najchętniej, gdzie pracujesz i czy bierzesz pilne naprawy. Sprawdzamy też, kogo Google pokazuje dziś na hasło „dekarz” w Twojej okolicy.
Wystarczą zdjęcia z telefonu z Twoich realizacji. Wybieramy najlepsze, a teksty piszemy za Ciebie po krótkiej rozmowie. Nie musisz siadać do komputera.
Projektujemy stronę i pokazujemy Ci ją przed publikacją. Poprawiamy to, co chcesz zmienić, sprawdzamy, jak działa na telefonach, i podpinamy formularz oraz statystyki.
Porządkujemy Twoją wizytówkę w Google i Mapach, łączymy ją ze stroną i podpowiadamy, jak łatwo zbierać opinie od zadowolonych klientów.
Jeśli chcesz, dalej zajmujemy się pozycjonowaniem i dodajemy nowe realizacje, żeby co miesiąc dzwoniło więcej osób z Twojej okolicy.
Nie ma tu Twojego pytania? Zadzwoń albo napisz.
To zależy od tego, ile usług, pokryć i miast ma się znaleźć na stronie. Po krótkiej rozmowie podajemy dokładną cenę rozpisaną na etapy.
Tak. Na Śląsku nagrywamy realizacje z drona i robimy z nich zdjęcia na stronę oraz krótkie filmy do mediów społecznościowych.
Nie. Pokazujemy go tam, gdzie się przydaje, czyli na telefonie i na stronie o naprawach. Jeśli nie bierzesz pilnych zleceń, w ogóle go nie dodajemy.
Tak. Ludzie, którzy planują wymianę dachu, szukają firmy już zimą. Strona zbiera ich zapytania, zanim ruszy sezon.
Zwykle od 4 do 6 tygodni.
Tak i warto, bo mocno budują zaufanie. Pokazujemy je na stronie głównej i przy każdym pokryciu.