Uprawnienia na widoku
Numer uprawnień, przynależność do izby i ubezpieczenie OC w jednym miejscu. Inwestor sprawdzi je w kilka sekund.
Robimy strony dla kierowników budowy i inspektorów nadzoru. Dzięki takiej stronie inwestor, który właśnie dostał pozwolenie na budowę, znajdzie Cię w Google, sprawdzi Twoje uprawnienia i ceny, a potem zadzwoni z konkretnym pytaniem.
Każdy, kto buduje dom na podstawie pozwolenia, musi mieć kierownika budowy. Większość inwestorów nie zna nikogo takiego, więc wpisuje w Google „kierownik budowy” i nazwę miasta, a potem dzwoni do pierwszych kilku osób, które zobaczy.
Ogłoszenie na portalu albo wpis w grupie na Facebooku po kilku dniach znika. Strona jest cały czas i odpowiada na pytania inwestora, zanim jeszcze do Ciebie zadzwoni.
Strona pokazuje się w Google, kiedy ktoś wpisuje „kierownik budowy” i nazwę Twojego miasta albo pobliskiej gminy. Nowe zapytania przychodzą także wtedy, gdy znajomi przestają polecać.
Bierzesz odpowiedzialność za czyjś dom, więc inwestor chce wiedzieć, komu ją powierza. Na stronie od razu widzi numer uprawnień, przynależność do izby, ubezpieczenie OC i opinie innych inwestorów.
Ile kosztujesz, ile razy przyjeżdżasz na budowę, kto prowadzi dziennik. Inwestor czyta to na stronie, a do Ciebie dzwoni już zdecydowany.
Budowy ruszają głównie wiosną, ale inwestorzy szukają kierownika już zimą, zaraz po pozwoleniu. Strona zbiera te zapytania wcześniej, więc sezon zaczynasz z zaplanowanymi budowami.
Ktoś szuka najtańszej formalności, a nie osoby, która naprawdę przypilnuje budowy.
Jak to rozwiązujemyStrona jasno opisuje, co obejmuje Twoja usługa i ile wizyt jest w pakiecie. Klient od początku wie, że płaci za prawdziwy nadzór, a osoby szukające samego podpisu odpadają same.
Kierownik budowy, inspektor nadzoru, odbiór mieszkania od dewelopera. Dla kogoś, kto buduje pierwszy raz, to wszystko brzmi tak samo.
Jak to rozwiązujemyKażda usługa ma swój opis prostym językiem, z odpowiedzią na pytanie, kiedy jest potrzebna. Klient od razu wie, o co Cię zapytać.
Kiedy znajomi skończą budować, polecenia się kończą.
Jak to rozwiązujemyStrona widoczna w Google na hasło „kierownik budowy” w Twoim mieście i okolicznych gminach daje nowe zapytania przez cały rok.
Za każdym razem musisz dopytać o metraż, etap budowy i miejscowość.
Jak to rozwiązujemyFormularz od razu pyta o rodzaj budynku, metraż, etap budowy i miejscowość. Wycenę możesz wysłać bez dzwonienia.
Inwestor zwykle szuka kierownika na ostatnią chwilę, bo ekipa już czeka. Strona szybko prowadzi go od Google do telefonu.
Wpisuje „kierownik budowy Rybnik”, „ile kosztuje kierownik budowy domu” albo „nadzór inwestorski cena” i trafia na Twoją stronę albo poradnik.
Na stronie jest lista miejscowości i gmin, w których pracujesz. Inwestor od razu wie, że obsłużysz jego budowę.
Widzi numer uprawnień, izbę, OC, lata doświadczenia i opinie innych inwestorów. Wie, komu powierza budowę.
Przycisk „Zadzwoń” jest zawsze pod ręką, a krótki formularz pyta o etap budowy. Dostajesz konkretne zapytanie.
Kiedy klient rozumie, co dostaje, przestaje szukać najtańszego podpisu. Możesz wycenić usługę według prawdziwego zakresu pracy, a nie według stawek z grup na Facebooku.
Na stronie łatwo też pokazać inne usługi, na przykład odbiory mieszkań od dewelopera, kontrolę jakości przed zapłatą ekipie albo przeglądy budynków. To kolejne zlecenia od tego samego klienta albo od jego znajomych.
Rzeczy, które robimy specjalnie dla kierowników i inspektorów.
Numer uprawnień, przynależność do izby i ubezpieczenie OC w jednym miejscu. Inwestor sprawdzi je w kilka sekund.
Kierowanie budową domu, nadzór inwestorski, odbiór mieszkania. Przy każdym pakiecie liczba wizyt i to, co obejmuje.
Lista miejscowości i gmin, do których dojeżdżasz. Inwestor nie musi dzwonić, żeby o to zapytać.
Co przygotować, zanim ruszy budowa, czyli dziennik budowy, zawiadomienie i tablicę. Przyciąga z Google inwestorów, którzy dopiero zaczynają.
Rodzaj budynku, metraż, etap, miejscowość i planowany start. Wycenę przygotujesz bez dodatkowych telefonów.
Osobna podstrona dla osób, które kupiły mieszkanie. Krótkie zlecenia, którymi dobrze wypełnisz luki w kalendarzu.
Wystarczy krótka rozmowa, a podamy cenę rozpisaną na etapy. Nic Cię to nie zobowiązuje.
Wiemy, że jesteś na budowie, a nie przy biurku. Dlatego od Ciebie potrzebujemy tylko krótkiej rozmowy, kilku zdjęć z telefonu i akceptacji projektu.
Pytamy, jakie budowy prowadzisz, dokąd dojeżdżasz i jakich zleceń chcesz więcej. Sprawdzamy też, kogo Google pokazuje dziś na hasło „kierownik budowy” w Twojej okolicy.
Wystarczy kilka zdjęć z telefonu, Twoje i z budów, które prowadzisz. Teksty piszemy za Ciebie po krótkiej rozmowie. Nie musisz siadać do komputera.
Projektujemy stronę i pokazujemy Ci ją przed publikacją. Poprawiamy to, co chcesz zmienić, sprawdzamy, jak działa na telefonach, i podpinamy formularz oraz statystyki.
Porządkujemy Twoją wizytówkę w Google i Mapach, łączymy ją ze stroną i podpowiadamy, jak łatwo zbierać opinie od zadowolonych inwestorów.
Jeśli chcesz, dalej zajmujemy się pozycjonowaniem i dopisujemy poradniki dla inwestorów, żeby co miesiąc dzwoniło więcej osób z Twojej okolicy.
Nie ma tu Twojego pytania? Zadzwoń albo napisz.
Zwykle to kilka podstron, czyli usługi, pakiety, o mnie i kontakt. Po krótkiej rozmowie podajemy dokładną cenę, bez ukrytych kosztów.
Tak, przynajmniej ceny „od”. Odstraszają osoby, które szukają najtańszego podpisu, i przyciągają inwestorów, którym zależy na porządnym nadzorze.
Tak. Inwestor wybiera kierownika budowy, bo ufa konkretnej osobie. Strona z Twoim zdjęciem, uprawnieniami i opiniami działa lepiej niż anonimowa firma.
Od początku robimy ją pod hasła lokalne, na przykład „kierownik budowy” i nazwę Twojego miasta. Razem z wizytówką Google to najszybszy sposób na zapytania z Twojego regionu.
Zwykle od 3 do 5 tygodni. Od Ciebie potrzebujemy krótkiej rozmowy, kilku zdjęć i listy usług.
Tak. Dostajesz prosty panel, w którym zmiana ceny czy dodanie zdjęć z budowy zajmuje kilka minut.