Projekt z historią
Jaka była działka, czego chciał inwestor, co było trudne i jak to rozwiązałeś. Do tego rzuty, szkice i zdjęcia gotowego budynku na jednej stronie.
Robimy strony dla architektów i biur projektowych. Takie, na których Twoje projekty wyglądają dobrze, inwestor od razu rozumie, jak z Tobą pracować, a ktoś, kto dopiero szuka architekta, trafia na Ciebie w Google.
Inwestor szuka architekta długo, czasem kilka miesięcy. Zanim do kogokolwiek zadzwoni, ogląda projekty, porównuje biura i sprawdza, ile kosztuje projekt domu. Najczęściej robi to wieczorem, na telefonie.
Instagram albo wpis w katalogu firm tu nie wystarczą. Nie opiszesz tam porządnie projektu, nie pokażesz, jak wygląda współpraca, i nikt nie znajdzie Cię przez nie w Google, wpisując na przykład „architekt Katowice”. Własna strona to umożliwia i w dodatku nikt Ci jej nie zablokuje ani nie zmieni zasad.
Nie widział na żywo żadnego Twojego budynku. Wyrabia sobie zdanie na podstawie tego, co zobaczy na ekranie. Jeśli strona jest dopracowana tak jak Twoje projekty, pierwsze wrażenie masz z głowy.
Klienci z polecenia są najlepsi, ale nie wiesz, kiedy przyjdą następni. Strona, którą widać w Google, daje stały dopływ nowych zapytań, także wtedy, gdy znajomi akurat nikogo nie polecają.
Inwestor często wkłada w dom oszczędności całego życia. Chce wiedzieć, kim jesteś, jak pracujesz i ile to wszystko potrwa. Dobra strona odpowiada na te pytania, zanim w ogóle je zada.
Jeśli nie ma Cię w wynikach wyszukiwania, inwestor dzwoni do tych, którzy są. Nie dlatego, że projektują lepiej, tylko dlatego, że znalazł ich pierwszych.
Tracisz czas na rozmowy z kimś, kto porównuje Twoją wycenę z ceną gotowego projektu z katalogu.
Jak to rozwiązujemyNa stronie jasno piszemy, czym różni się projekt indywidualny od gotowego i co dokładnie dostaje inwestor. Formularz pyta o działkę i plany, więc zanim oddzwonisz, wiesz już, z kim masz do czynienia.
Dużo ładnych wizualizacji, ale inwestor nie wie, jaka była działka, jaki budżet i z czym musiałeś sobie poradzić.
Jak to rozwiązujemyKażdy projekt dostaje osobną stronę z krótką historią. Jak wyglądała sytuacja na początku, na co wpadłeś i co z tego wyszło. Inwestor widzi wtedy, jak myślisz, a nie tylko ładny obrazek.
Inwestor boi się, że pogubi się w formalnościach i kosztach, więc odkłada telefon na później.
Jak to rozwiązujemyOpisujemy prostym językiem kolejne etapy, od koncepcji, przez projekt budowlany i pozwolenie, po projekt wykonawczy i nadzór. Inwestor wie, co go czeka, i łatwiej mu się zdecydować.
Wchodzą na nią tylko ci, którzy już znają nazwę biura.
Jak to rozwiązujemyOd początku budujemy stronę tak, żeby dało się ją znaleźć w Google. Robimy osobne podstrony dla miast i rodzajów projektów oraz poradniki, które odpowiadają na pytania inwestorów.
Sama obecność w internecie nie sprawi, że ktoś napisze. Inwestor musi przejść przez cztery kroki, a my dbamy o każdy z nich osobno.
Wpisuje w Google „architekt Gliwice”, „projekt domu z płaskim dachem” albo „ile kosztuje projekt domu” i trafia na Twoją stronę albo na Twój poradnik.
Projekty są podzielone na domy, wnętrza i obiekty komercyjne. Po kilku sekundach znajduje realizację podobną do tej, o której myśli.
Widzi, kim jesteś, czyta opinie innych inwestorów, ogląda zdjęcia gotowych budynków i rozumie, jak wygląda współpraca. Wie, czego się spodziewać.
Numer telefonu i krótki formularz są zawsze pod ręką. Formularz pyta o kilka konkretów, więc już pierwsza rozmowa jest o projekcie, a nie o tym, czym się zajmujesz.
Inwestor, który przychodzi, bo spodobały mu się Twoje projekty i zrozumiał, jak pracujesz, nie szuka najtańszej oferty. Rozmowa o honorarium zaczyna się wtedy od tego, co możesz dla niego zrobić, a nie od pytania o rabat.
Strona odsiewa też osoby, z którymi i tak nic by nie wyszło. Mniej darmowych konsultacji oznacza więcej czasu na projekty, za które ktoś płaci.
Rzeczy, które robimy specjalnie z myślą o biurach projektowych.
Jaka była działka, czego chciał inwestor, co było trudne i jak to rozwiązałeś. Do tego rzuty, szkice i zdjęcia gotowego budynku na jednej stronie.
Od pierwszej rozmowy, przez koncepcję i pozwolenie na budowę, aż po nadzór autorski. Inwestor wie, co go czeka i ile to potrwa.
Czy inwestor ma już działkę, czy jest dla niej plan miejscowy, jaki dom chce zbudować i na kiedy. Dostajesz zapytanie, z którym od razu wiesz, co zrobić.
Domy, wnętrza, obiekty usługowe i przebudowy w osobnych kategoriach. Inwestor od razu znajduje to, co go interesuje, i nie musi przewijać całego portfolio.
Projekt indywidualny czy gotowy? Warunki zabudowy czy plan miejscowy? Krótkie artykuły na takie tematy ściągają ludzi z Google na długo przed tym, zanim wybiorą architekta.
Konkursy, artykuły w prasie branżowej, zdjęcia i kilka słów o każdym architekcie. Takie rzeczy budują zaufanie lepiej niż najładniejsze hasło reklamowe.
Wystarczy krótka rozmowa, a podamy cenę rozpisaną na etapy. Nic Cię to nie zobowiązuje.
Inwestor wybiera projekt wieczorem, razem z rodziną. Jeśli musi wysłać maila i czekać do rana na odpowiedź, zapał mija, a rano kupuje w dużym katalogu, gdzie wystarczy kliknąć. Ten klient mógł być Twój.
Robimy strony, na których klient sam wybiera projekt, dobiera dodatki, płaci online i od razu dostaje potwierdzenie. Ty dostajesz maila z opłaconym zamówieniem, nawet jeśli jest niedziela, a Ty jesteś na budowie albo na urlopie.
To nie jest pomysł na papierze. Podobny system rezerwacji z umowami online i płatnościami zbudowaliśmy już dla biura podróży AlpenXplore. Tam miejsce na wyjeździe rezerwuje się samo kilka sekund po wpłacie.
Zobacz, jak działa to u AlpenXploreNie musisz znać się na stronach internetowych. Prowadzimy Cię przez każdy etap i pytamy tylko o to, na czym znasz się najlepiej, czyli o Twoje projekty i klientów.
Pytamy, jakie projekty chcesz robić częściej, kim są Twoi najlepsi klienci i skąd dziś przychodzą. Sprawdzamy też, jak w Google wypadają biura z Twojej okolicy.
Ustalamy, jakie podstrony będą na stronie i które projekty pokazać na początku. Pomagamy je opisać. Wystarczy kilka zdań od Ciebie albo nagranie głosowe, a resztę dopiszemy i poprawimy sami.
Projektujemy wygląd strony tak, żeby pasował do Twojej architektury. Widzisz go, zanim zaczniemy budować, i możesz zgłosić poprawki.
Stawiamy stronę, sprawdzamy ją na telefonach i komputerach, podłączamy statystyki i wizytówkę Google. Na koniec pokazujemy, jak samemu dodawać nowe projekty. Zwykle wystarcza na to godzina.
Uruchomienie strony to dopiero początek. Jeśli chcesz, zajmujemy się dalej pozycjonowaniem, dopisujemy poradniki i dodajemy nowe realizacje, żeby z miesiąca na miesiąc trafiało do Ciebie więcej osób.
Nie ma tu Twojego pytania? Zadzwoń albo napisz.
To zależy głównie od tego, ile projektów chcesz pokazać, ile ma być podstron i czy potrzebujesz pomocy przy tekstach i zdjęciach. Po krótkiej rozmowie podajemy dokładną cenę, rozpisaną na etapy, bez ukrytych kosztów. Orientacyjne ceny znajdziesz w poradniku Ile kosztuje strona internetowa dla architekta.
Zwykle od 4 do 8 tygodni. Najwięcej czasu schodzi na zebranie zdjęć i opisów projektów, dlatego pomagamy Ci w tym od pierwszego dnia.
Tak. Dostajesz prosty panel, w którym nowy projekt dodaje się podobnie jak post na Facebooku czy Instagramie. Wpisujesz tytuł i opis, dodajesz zdjęcia i wybierasz kategorię. Pokażemy Ci, jak to zrobić.
Nie zawsze. Najpierw przyglądamy się obecnej stronie. Jeśli działa szybko i da się ją rozbudować, poprawiamy teksty i widoczność w Google. Nową proponujemy tylko wtedy, gdy przeróbka kosztowałaby więcej niż zrobienie jej od nowa.
Strona zrobiona z myślą o Google ma dużo lepszy start, ale na wysokie pozycje trzeba trochę poczekać. Najlepiej działa regularne dodawanie nowych projektów i poradników. Możemy się tym zająć albo pokazać Ci, jak robić to samemu.
Na Śląsku możemy zrobić sesję zdjęciową i nagrać film z gotowego budynku. W innych regionach pomagamy znaleźć fotografa i podpowiadamy, jakie ujęcia będą potrzebne.
Zobacz także